piątek, 9 sierpnia 2013

Rozdział 6

Dzisiaj rano wszyscy wyjechali. Nagle w domu zrobiło się tak pusto. Tata pojechał do Holmes Chapel ułożyć sobie życie. Tom poleciał do USA z jego znajomymi bo chce zacząć karierę muzyczną. Gemma pojechała do Manchester kontynuować studia. Harry poszedł na zakupy. Ja jestem umówiona z Olivią i też zaraz wychodzę.  Świetnie. Po prostu życie marzeń.

- Hej! - krzyknęła Olivia.
- Cześć! - przytuliłyśmy się na przywitanie.
Siedziałyśmy w jakiejś kawiarni niedaleko mojego domu.
- No opowiadaj. Jak tam?
- Źle.
- Dlaczego? Coś się stało?
- To długa historia.
- Ja mam czas. No dalej bo mnie ciekawość zżera!
Opowiedziałam jej wszystko od początku. Jak to się wszystko zaczęło. Zaczynając od tego jak wpadłam na Harry'ego na ulicy, kończąc na dzisiejszym dniem.
Olivia była bardzo zdziwiona. Nie wiedziała co powiedzieć a jej mina była przekomiczna. Wydusiła z siebie tylko trzy słowa. (Jeżeli "o" się liczy jako słowo.)
- O mój boże...
- Wiem.
- Ale te sny... Śnią Ci się jeszcze?
- Wiesz, od jakiegoś czasu już nie. Mam nadzieję że nie powrócą.
- A kto był tym mordercą?
- Luke. - Olivia w jednym momencie zbladła.
- A bohaterem?
Na to pytanie wolałam nie odpowiadać ale stwierdziłam, że nie ma sensu kłamać. I tak już za dużo powiedziałam.
- Harry. - teraz dziewczyna była przeźroczysta.
- Dziwne... - kuzynka była trochę zmieszana. - Super że teraz mieszkacie sami! - uśmiechnęła się.
- Co? Nie, to nie jest super. Ani trochę! To jest okropne!
- Dlaczego? Możecie teraz porozmawiać spokojnie. Wyjaśnić sobie wszystko. Nikt wam nie będzie przeszkadzał. - przydała by się rozmowa. - Może coś z tego wyjdzie. Może będziecie jeszcze razem...
Zaczęłam się dusić. Zajebisty moment wybrała żeby to powiedzieć. Akurat gdy piłam kawę.
- Nic Ci nie jest?
- Nie. Jak razem? Ty myślisz że ja będę z Harry'm?
- No tak. Z tego co mi o nim powiedziałaś stwierdziłam że pasujecie do siebie.
- Nie bądź śmieszna, proszę Cię. Ty na prawdę myślisz że będę chodzić z moim przyszywanym bratem?
- Tylko dlatego nie chcesz z nim chodzić? Bo jesteście rodziną? A co jak nie wyjdzie waszym rodzicom?
- Nie, nie tylko dlatego. Nie kocham go i on nie jest w moim typie. A naszym rodzicom wyjdzie! Nie po to wyprowadzili się tak daleko żeby ze sobą zerwać.
- Ok, mów co chcesz.
Czemu wszyscy ostatnio są tacy upierdliwi? Czy ja nie mogę mieć swojego zdania, życia? Doceniam to że się martwią ale bez przesady! To robi się już nudne.
- Słuchaj ja muszę już lecieć. Obiecałam babci że pójdę z nią na zakupy.
Olivia mieszkała z moją ciocią czyli jej babcią. Jej rodzice zmarli w wypadku samochodowym gdy miała dwa latka. Od tego czasu jej babcia się nią opiekuje. Teraz ma osiemnaście. Mama Olivii i moja mama były kuzynkami. Były... Teraz nie żyją...
Pożegnałyśmy się.

Szłam powoli. Nie chciałam spędzać za dużo czasu z Harry'm. Nie chciałam wiedzieć co się teraz wydarzy. Chciałam swoje dawne życie z powrotem. To jest za skomplikowane.
Z zamyślenia wyrwał mnie znajomy głos.
- Cześć.
- Cześć, Niall.
- Co z Harry'm? - następny...
- Co ma z nim być?
- Spotkałem go w sklepie przed chwilą. Jakiś taki przybity był. Nie chciał nawet ze mną gadać. Ty też wydajesz się nie być w humorze.
- Co? Ja mam świetny humor. Na prawdę.
- No skoro tak mówisz... - szliśmy przez park. - Jak tam wasza rodzinka?
- Beznadziejnie.
- Dlaczego?
- Tata i mama Harry'ego wyprowadzili się do Holmes Chapel.
- Tak daleko? Po co?
- Chcą ułożyć sobie życie. Tom wyjechał do stanów robić karierę muzyczną ze znajomymi a Gemma wróciła do Manchester. Zostałam ja i Harry.
- Nieźle. Nie cieszysz się że masz teraz spokój?
- Nie. Szczerze mówiąc wolałabym żeby nikt nigdzie nie wyjeżdżał. Tak pusto teraz jest...
- Będzie dobrze. Nie martw się. Ja lecę, do zobaczenia.
- Pa.
"Będzie dobrze. Nie martw się". Powtarzałam sobie to w myślach aż doszłam pod dom.
Weszłam do domu i poczułam piękny zapach. Podążyłam do kuchni. Zobaczyłam w niej Harry'ego gotującego coś.
- Cześć. - skąd on wiedział że tu jestem? Przecież stał tyłem do mnie.
- Hej. - odpowiedziałam.
- Jak tam u kuzynki? - zapytał obojętnie.
- Dobrze. Jak tam na zakupach?
- Dobrze.
- Mhm.
Prawie każda nasza rozmowa tak wyglądała. Obojętnie. Nikt z nas nie był za bardzo zainteresowany drugą osobą.
Resztę dnia spędziliśmy na oglądaniu telewizji... Strasznie nudno się zrobiło. Tak na prawdę to w ogóle nie rozmawialiśmy. Pierwszymi czasy gdy się poznawaliśmy nie mogliśmy przestać ze sobą gadać. A teraz? Zero komunikacji. Smutne.



*z perspektywy Harry'ego*



- Idę spać. - powiadomiła mnie Elena i poszła na górę.
Ja tam siedziałem i oglądałem jakiś strasznie monotonny serial. Głupek ze mnie. Cały dzień siedzieliśmy razem w domu a ja nawet jej nie przeprosiłem. Czemu nawet nie zagadałem do niej? Idiota. Nawet nie wiem dlaczego jesteśmy na siebie obrażeni. Nawet nie wiem czy ja jestem obrażony. Nie mam za co przecież.
Odkąd poznałem Elenę nie jestem już taki przybity jaki byłem przez całe życie. Zacząłem się uśmiechać, zacząłem być szczęśliwy. Potem okazało się że jesteśmy tak jakby rodzeństwem. Od tego czasu wszystko się zmieniło. Teraz nawet ze sobą nie rozmawiamy. Znowu stałem się tym smutasem a co gorsze Elena też nie wydaje się mieć dobry humor. Przeze mnie jest cały czas smutna i wkurzona. Smutno mi się robi jak na nią patrze. Jak się uśmiecha jestem taki szczęśliwy. Wtedy też mam ochotę się uśmiechnąć.
"When you smile, I smile."
Kiedy ona płacze ja też chcę płakać.
"When you cry, I cry."
Nie wiem co się ze mną dzieje. Nigdy nie przejmowałem się jakąś osobą tak bardzo jak nią. Jakąś. Elena nie jest jakaś. Ona jest inna. Jest lepsza. Czy ja się zakochałem? Nie wiem. Nie znam takiego uczucia jakim ją obdarowuję. Nie wiem co ona ze mną robi. Wystarczy że jestem z nią w jednym pomieszczeniu i już przechodzą mnie ciarki. Jak już mówiłem nie wiem co to za uczucie ale jest przyjemne. Bardzo przyjemne.
Cieszę się że ją spotkałem.
Interesuje mnie tylko jeszcze jedna rzecz. Dlaczego jest do mnie wrogo nastawiona a jak ją wziąłem nad to jeziorko to się cieszyła? "Nigdy nie zrozumiem kobiet" Powinienem to teraz powiedzieć ale nie mogę bo ona nie jest jak wszystkie. Nigdy nie zrozumiem Eleny. Tak, to pasuje.




__________________________________________________________________________



Tak, wiem że ten rozdział jest bardzo krótki. Specjalnie.
Ale nie bójcie się, następny nie będzie taki krótki. :)

Jeśli macie jakieś pytania, kierujcie je tu:
 http://ask.fm/askme69x

Jeżeli chcecie skontaktować się ze mną prywatnie, piszcie tu:
styles.love69@gmail.com




 CZYTASZ = KOMENTUJESZ

Dziękuję ♥

8 komentarzy:

  1. Kocham twoje opowiadanie jest świetne <3
    Czekam na nastepne rozdziały oby były długie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Na pewno będą. Następny pojawi się prawdopodobnie jutro. :) x

      Usuń
  2. Znalazłam Twojego bloga przypadkiem i bardzo mi się podoba. Kiedy będę miała wolną chwile przeczytam wszystkie poprzednie rozdziały.
    Co do tego rozdziału jest świetny.
    Czekam na nn.
    Zapraszam do mnie na nowy rozdział.
    http://all-you-need4.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję.
    Na pewno przeczytam twoje opowiadanie gdy tylko będę miała czas. x

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow jedno z najlepszych jakie czytałam (a czytałam duuuzo) naprawdę super i ciekawe. Czekam na next <3 //natka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno z najlepszych... co? Opowiadań? Dziękuję bardzo! Niestety zawieszam bloga do końca wakacji z powodów prywatnych i problemów technicznych. BARDZO WSZYSTKICH PRZEPRASZAM! Jestem do końca naszych dni wolnych zdana na telefon i nie mogę nawet napisać posta infomującego czy jakiegokolwiek. Sama jestem smutna i załamała z tego powodu. Będę kontynuowała pisanie w roku szkolnym od razu po wakacjach! BARDZO PRZEPRASZAM! KOCHAM WAS. DZIĘKUJĘ ŻE JESTEŚCIE, KOMENTUJECIE, CZYTACIE ITD. :'( <3

      Usuń
  5. Jej extra naprawdę super, czekam na następny!!!
    Twoje opowiadanie jest wspaniałe :DDD/N
    Zapraszam do mnie :D
    http://just-you-and-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie powiem, ta historia jest bardzo ciekawa. Niby było już dużo takich opowiadań, że się nienawidzą, a jednak coś między nimi jest i od jakiegoś czasu przestałam takie czytać, ale.. w tym jest coś innego. Coś, co jednak mnie przyciągnęło i myślę, że chcę przekonać się co z tego wyniknie. W związku z tym czekam na kolejny rozdział. :)
    http://simul-aeternum.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń